poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Kamerkowe szaleństwo

Celem dzisiejszego dnia od rana było kupienie kamerki. Z tej okazji przyjechała po nas ciocia Ania i razem mieliśmy pojechać do sklepu elektronicznego. Po drodze wstąpiliśmy jeszcze do kilku sklepów z ubraniami (w jednym z nich spotkaliśmy ochroniarza Janusza, kibica Śląska Wrocław i wiernego fana Sebastiana Mili) i każdy kupił sobie jakąś szmatkę :) Bartek - upatrzoną wcześniej czarną kamizelkę, Kasia - spodnie piżamowe, Ola - klapki, Basia piżamę, a babcia zaszalała i wykupiła pół sklepu. Wreszcie poganiani przez zniecierpliwioną Basię pojechaliśmy do elektronicznego sklepu Best Buy, gdzie kupiła sobie wymarzone GoPro III i dodatkowe mocowanie na kask (w promocyjnej cenie). W drodze do domu pojechaliśmy jeszcze do pobliskiego rezerwatu przyrody. Tam chodząc po specjalnie wybudowanych pomostach, mogliśmy oglądać miejscową florę i faunę. Gwiazdą parku są aligatory, niestety tylko Kasi i Bartkowi udało się zobaczyć fragment gada.
Po powrocie do domu, od razu wskoczyliśmy do basenu, gdzie Basia wypróbowała swoją nową zabawkę. Z Olą nakręciły dużo fajnych filmików.
Wieczorem udaliśmy się na krótką wycieczkę rowerową nad ocean. A właśnie! Zapomnieliśmy dodać, że rano przed wyjściem na zakupy spotkała nas miła niespodzianka - tato wujka Daniela przywiózł nam rowery :)
A teraz czas spać, jutro czeka nas pobudka wcześnie rano, ponieważ jedziemy na shopping do Miami.

P.S. Serdecznie witamy naszego nowego czytelnika Darka i instruujemy, że żeby obejrzeć zdjęcia, trzeba kliknąć w link poniżej:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz