Zaraz po przebudzeniu czekało nas niemiłe zaskoczenie,
wieeelka ulewa, przez co nasze plany uległy samoistnej destrukcji. Ciężko było
nas wyciągnąć z piżam, ale w końcu trzeba było iść na śniadanie. Dziś pancakesy
z syropem klonowym z niewielką dopłatą, bądź bułka z jajkiem i szynką/serem.
Potem szybkie zakupy i powrót do pokoi, w których siedzieliśmy aż do 13. Nagle
niebo się rozchmurzyło i padło hasło „Ruszcie dupy, jedziemy do Central
Parku!”. Jak powiedzieliśmy, tak zrobiliśmy i po jakimś czasie znaleźliśmy się
przy 5th Ave, z której weszliśmy do parku. Od razu w oczy rzuciło nam się
słynne nowojorskie zoo, w którym można zobaczyć pingwiny „z Madagaskaru”.
Niestety cena biletu skutecznie nas odstraszyła i musieliśmy zadowolić się
jedynie sklepem z pamiątkami, fokami widocznymi przez płot zoo i zdjęciem pod
starą bramą wejściową. Dalszy spacer po parku obył się w towarzystwie
wszędobylskich wiewiórek i pięknych, kolorowych ptaków. Tak spacerując
doszliśmy do fontanny, gdzie głód dał się babci we znaki. Niestety musiała ona
o tym na chwilę zapomnieć, bo zafascynowany dwoma muzykami Bartek, chciał
spędzić w tym miejscu jak najwięcej czasu. Siedzieliśmy więc na kamiennej ławce
i słuchaliśmy ich twórczości. Następnym punktem był punkt upamiętnienia śmierci
Johna Lennona, do którego dojście nie było wcale takie łatwe, gdyż parkowe
alejki okazały się bardzo kręte. Szczęśliwie w końcu udało nam się tam dotrzeć,
jednak tereniowy głód coraz bardziej doskwierał. Spragnieni normalnego (nie
tłustego i nie słodkiego) jedzenia, postanowiliśmy udać się do polecanej przez
panią Kasię polskiej restauracji. Na naszej drodze pojawiły się kolejne
przeszkody, tym razem troszeczkę zagubiliśmy się sieci nowojorskiego metra,
więc do Karczmy dotarliśmy później niż planowaliśmy na początku. Nie
wyobrażacie sobie, jak wielka była nasza radość, kiedy dostaliśmy karty, a tam
rosół, pierogi ruskie i schabowy! Wreszcie, po trzech dniach, najedliśmy się!
Wieczór spędziliśmy w pokoju na wygłupach i rozmowach J
Fotki:
https://plus.google.com/photos/108308702412711774778/albums/5911948311660634673?banner=pwa
Wieczór spędziliśmy w pokoju na wygłupach i rozmowach J
Fotki:
https://plus.google.com/photos/108308702412711774778/albums/5911948311660634673?banner=pwa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz